Dąbrowiecka Góra

img_6645

Regelbau 120a po remoncie

Fortyfikacje na Dąbrowieckiej Górze (zwanej także Białą Górą) to na Przedmościu Warszawa najdalej wysunięty na południe zrealizowany punkt oporu, złożony z dwóch żelbetowych schronów. Powstał w wyniku rozbudowy pozycji w kierunku południowym, celem osłony odbudowywanego w latach 1939–1940 polskiego mostu saperskiego na Wiśle w Świdrach Małych. Stare umocnienia z lat 1915–1920 nie były w stanie osłonić tej przeprawy, gdyż znajdowała się na ich przedpolu.

Punkt oporu wybudowano na piaszczystej wydmie w pobliżu dwóch traktów: Dąbrówka–Karczew i Osieck–Karczew. Na przedpolu w odległości 2–3 kilometrów przebiega ważna linia kolejowa Warszawa–Lublin. Do maja 1941 roku Niemcy zbudowali tylko dwa żelbetowe schrony, otoczone fortyfikacjami polowymi, osłoniętymi od strony nacierających rowem przeciwczołgowym i zaporą z drutu kolczastego. Nie można wykluczyć, że w rejonie Dąbrowieckiej mGóry miały powstać kolejne żelbetowe schrony, niestety ze względu na brak źródeł pozostaje to tylko domysłem. Do miejscowej legendy należy podziemny tunel między schronami, którego w rzeczywistości nigdy nie wykonano. Wokół znajdują się za to relikty placu budowy – betonowe podstawy pod betoniarki, dźwigi, agregaty czy pompy.

IM000510.JPG

Regelbau 120a przed remontem

Koncepcyjnie schron Regelbau 514 (niem. Regelbau można tłumaczyć jako „budowla regulaminowa”) osłaniał ogniem z karabinu maszynowego podejście do schronu Regelbau 120a i przedpole pozycji po Okoły (wówczas folwark), a także ryglował ogniem trakt Dąbrówka–Karczew. Warto wspomnieć, iż ówczesny trakt Karczew-Dąbrówka przebiegał około 100 metrów na północ od obecnej drogi, która jest powojennym skrótem. Z kolei schron Regelbau 120a miał zapewnić skuteczną obserwację i kierowanie ogniem artylerii na przedpolu w rejonie Dąbrówki i traktu na Osieck. Relacje mieszkańców sugerują, iż na wiosnę 1944 roku, w ramach przygotowywania pozycji do walki, ludność cywilna pod okiem niemieckich saperów czyściła przedpole z drzew i krzewów, by umożliwić swobodną obserwację i ostrzał.

Schrony z Dąbrowieckiej Góry prawdopodobnie nie odegrały żadnej roli w walkach na przełomie lipca i sierpnia 1944 roku. W dniu 28 lipca oddziały sowieckiej 2 Armii Pancernej przełamały umocnienia Przedmościa na drogach z Dęblina w Wygodzie i Szosie lubelskiej w rejonie Świerku. Sprawnie wyszły na tyły nielicznych pododdziałów wartowniczych strzegących pozycji i zaskoczyły w rejonie Pogorzeli niemiecki pociąg pancerny nr 74, który, zawierzając linii umocnień, ostrzeliwał rejon Szosy lubelskiej ze swych haubic 105 mm. Prawdopodobnie załoga schronów nie czekała na Sowietów i wycofała się przez gęste zagajniki w kierunku Otwocka. Dziś nie jesteśmy w stanie określić, czy ślady trafień pociskami artyleryjskimi na kopule i elewacji schronów pochodzą z walk, czy też są to późniejsze próbne ostrzały. Obiekty były jednak wykorzystane przez zdobywców. Dozorujące linii Wisły jednostki Armii Czerwonej i 1 Armii Polskiej gen. Berlinga kwaterowały w nich co najmniej do połowy stycznia 1945 roku. Świadczą o tym liczne „miasteczka” ziemianek w najbliższym sąsiedztwie schronów.

Historia powojenna

Po wojnie wszelkie dostępne wyposażenie znalazło zastosowanie w gospodarstwach domowych okolicznych mieszkańców. Podobny los spotkał stalowe zapory z drutu kolczastego i jeży przeciwczołgowych. Do dziś można je podziwiać jako elementy nośne bram i ogrodzeń z siatki. Lżejszymi pancerzami i drzwiami zajęli się kowale i ślusarze. Wielu zniszczeń dokonały detonacje niewypałów i przeterminowanej amunicji dokonywane przez saperów w akcji oczyszczania terenów z niebezpiecznych pozostałości po walkach. Detonacje amunicji artyleryjskiej przed wejściem i w przedsionku schronu Regelbau 514 przyczyniły się do uszkodzeń w elewacji, całkowitego zniesienia ścianki z futryną ciężkich dwudzielnych drzwi wejściowych oraz naruszyły konstrukcję ściany ze strzelnicą obrony wejścia. Do roku 2003 w schronach pozostały tylko główne wielotonowe pancerze i część futryn, ściany pokryła sadza, wysolenia i grafitti, wnętrza zasypał piasek. Według opowieści mieszkańców Dąbrówki i Karczewa wejście do schronów było też celowo zasypywane przez ówczesne władze, gdyż stanowiły kryjówkę dla przestępców. Ciekawostką będzie też fakt, iż podczas odkopywania wnętrz schronu Regelbau514 natrafiliśmy na ukryte w śluzie materiały propagandowe Solidarności. W skład znaleziska wchodziły prasa II obiegu, tomiki wierszy i opowiadań oraz ulotki, ukryte zapewne tuż po wprowadzeniu stanu wojennego, ostatnie drukowane w dniu 12 grudnia 1981 roku.

Stan degradacji umocnień trwał do roku 2003, gdy przystąpiliśmy do odkopania i porządkowania budowli. Odkopanie wnętrz obiektów i równi ogniowej kazamaty flankującej schronu obserwatora artylerii nastąpiło w latach 2003–2005. Po uzyskaniu dzierżawy od Lasów Państwowych w roku 2008 ruszył remont obiektów. Dotychczas prace skupiliśmy na schronie Regelbau 120a. Udało nam się odtworzyć izolację przeciwwilgociową, gzyms utrzymujący ziemie na stropie, stalowe ceowniki i stopniowanie strzelnicy na elewacji wejściowej. We wnętrzu zrekonstruowaliśmy od podstaw system filtrowentylacji, odtworzyliśmy większość drzwi wewnętrznych, drewnianą boazerię w izbach socjalnych i część prycz.

Dla celów turystyki stworzyliśmy hipotetyczną instalację elektryczną oraz telefoniczną, wykorzystując oryginalne przeloty w ścianach działowych. Na krajowych i zagranicznych aukcjach zakupiliśmy oryginalne elementy niemieckiej łączności i optyki fortecznej. Całości dopełniają fragmenty wyposażenia, pozyskane z ruin innych obiektów na Przedmościu oraz podarowane przez mieszkańców Dąbrówki, Karczewa i Pogorzeli. W przyszłości chcemy dokończyć remont elewacji zewnętrznej, pokryć ją kamuflażem oraz przywrócić sprawność i odtworzyć wyposażenie obrotowego pomostu kopuły pancernej. W dalszej kolejności na remont generalny czeka drugi schron – Regelbau 514.

Wnętrza i otoczenie schronów jak dotąd stały się scenerią dwunastu imprez plenerowych popularyzujących lokalną historię i ochronę zabytków budownictwa wojskowego. Nasze imprezy każdorazowo odwiedza ponad dwa tysiące zwiedzających. Na żywo można zobaczyć, dotknąć i sprawdzić działanie ponad 70-letnich zabytków techniki wojskowej, zapoznać z przebiegiem działań wojennych, a w otoczeniu namacalnie sprawdzić, jak wyglądały zapory i służba w okopach.